collapse

Autor Wątek: Brak rozwoju duchowego w dzisiejszych czasach...  (Przeczytany 3292 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Blanka

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 30
    • Zobacz profil
Brak rozwoju duchowego w dzisiejszych czasach...
« dnia: Listopad 14, 2013, 10:33:34 pm »
Powiedzcie mi, dlaczego jest tak, ze ludzie odsuneli sie calkowicie od tego, co jest duchowe? W dzisiejszych czasach rzadzi tylko i wylacznie pieniadz, kariera, slawa...brakuje kazdemu czasu na cokolwiek poza tym. Czemu ludzie, ktorzy np medytuja, mowia o samodoskonaleniu sie, afirmacjach itp - sa postrzegani jak 'swiry'? Nie jest to straszne?:(



Forum ezoteryczne i afirmacje

Brak rozwoju duchowego w dzisiejszych czasach...
« dnia: Listopad 14, 2013, 10:33:34 pm »

Bruno

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 36
    • Zobacz profil
Odp: Brak rozwoju duchowego w dzisiejszych czasach...
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 15, 2013, 07:18:48 pm »
No co poradzic, co poradzic?;/ Ludzie teraz faktycznie widza tylko pieniadze, bogactwo i slawe...zapominaja o tym po co zyja, po co sie urodzili, co maja zrobic w zyciu...zalosne;/

Luki

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 33
    • Zobacz profil
Odp: Brak rozwoju duchowego w dzisiejszych czasach...
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 16, 2013, 12:45:27 pm »
Jak sie wspomni teraz komus, takiemu przecietnemu czlowiekowi, o jakiejs parapsychologii, afirmacjach itp itd - to na 95% zostaniemy wysmiani...

Benek

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 18
    • Zobacz profil
Odp: Brak rozwoju duchowego w dzisiejszych czasach...
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 17, 2013, 01:09:38 pm »
Tak ma wlasnie moja zona - kocham ją bardzo, jest wspaniala kobieta, ale...ale niestety - nie uznaje nic, co nie jest fizyczne;/ szkoda...mamy synka, ktory ma 2 latka i chcialby jakos go wlasnie na cos wiecej otworzyc...ale zona...;/

Reikowiec

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 75
  • Ekspert z dziedziny psychotroniki i bioterapii
    • Zobacz profil
    • Sensei Piotr
Odp: Brak rozwoju duchowego w dzisiejszych czasach...
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 22, 2013, 11:38:00 pm »
Każdy człowiek kroczy drogą rozwoju duchowego czy tego chce czy nie. Każde zdarzenie w jego życiu, każda jego interakcja na świat zewnętrzny niesie mu kolejne doświadczenie a wyemitowana przy tym wysoko bądź nisko wibrująca energia powoduje, że jest przerzucany do kolejnego świata z kolejną sekwencją zdarzeń. Wraz z rozwojem jednostek postępuje rozwój społeczeństw - czy nie widzicie, o ile ten świat w którym żyjemy choćby w Polsce jest lepszy od tego, który był powiedzmy 40 lat temu? Nie ma kary śmierci, są prawa człowieka... Pozornie jednostki gnają za kasą, interesuje je głownie konsumpcja, niemniej...

Praktyk

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 28
  • Teoretyk i praktyk w rozwoju duchowym i osobistym
    • Zobacz profil
    • Zmień swoje życie
Odp: Brak rozwoju duchowego w dzisiejszych czasach...
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 14, 2014, 11:32:34 am »
Rzeczywiście, z pokolenia na pokolenie, duchowość w tzw. normalnych ludziach spada. Przyczyn jest oczywiście wiele, jak na przykład przytłoczenie życiem codziennym, ciężką lub długą (ponad 12 godzin dziennie) pracą, brakiem jakiejkolwiek aktywności umysłu i mentalności, czy chociażby duchowym lenistwem i konformizmem.

Rozwój duchowy, czy chociażby nawet osobisty, wymaga aktywności, działania i często zapierania się siebie (lenistwo, egoizm, egocentryzm itp). O wiele lepiej przecież rozłożyć się z piwem przy telewizorze (chociażby po ciężkiej pracy), niż męczyć się ze zmianą siebie.

Poza tym wielu ludziom nie przyjdzie nawet do głowy, że można cokolwiek zmienić w sobie. Uważają, że tacy po prostu są i trudno: trzeba ich kochać takimi, jacy są. To oczywiście błąd, ponieważ człowiek powinien rozwijać się i doskonalić przez całe życie. Tego wymaga chociażby nasza chrześcijańska wiara. Można tu zacytować jedno z jej przesłań: Poznajcie Prawdę (w tym przypadku prawdę o sobie), a Prawda was wyzwoli.

Jeżeli ktoś nie zastanawia się nad sobą, nad swoim życiem, to nie będzie też widział potrzeby doskonalenia się. Samoświadomość to podstawa, a wielu ludzi żyje tak, jakby byli bezrozumnymi robakami.

Przykre to, ale co zrobić...  Nie sposób ich zmienić, uświadomić im ich nicość, bo w ogóle nie rozumieją o co nam chodzi, jakby byli z zupełnie innej planety. Sam jestem w swoim otoczeniu nazywany dziwakiem, dlatego, że nie jestem taki, jak oni. Nie zrażam się tym, ponieważ widzę, że moje działania przynoszą efekty i żyję sobie spokojnie, w przeciwieństwie do nich. Oni jednak tego nie pojmują, że ich problemy biorą się z tego, że nie zajmują się swoim życiem. Jak to się mówi: każdy jest kowalem swojego losu...

Pozdrawiam

http://jakzmnienicswojezycie.blox.pl/ - Blog poświęcony rozwojowi osobistemu, duchowemu i religijnemu pisany przez wieloletniego Praktyka.

http://wiedza-jest-super.blogspot.com/ - Blog o szeroko rozumianej wiedzy.

Atapi

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 37
    • Zobacz profil
    • Znaczenie snów
Odp: Brak rozwoju duchowego w dzisiejszych czasach...
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 14, 2014, 01:03:07 pm »
Zgadzam się z Reikowcem. Świat zmienił się bardzo, ale nie nie mogę powiedzieć, że na niekorzyść.
O wiele mniej ludzi zainteresowanych rozwojem spotykałam te choćby kilkanaście lat temu, niż dzisiaj.
Nie jest prawdą że wszyscy przyjmują konsumpcyjne podejście do życia. Ich tylko widać najbardziej, bo też i najbardziej hałasują :)
Kolory aury które widzę

Syriusz

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 18
  • Uzdrowiciel, Jasnowidz, Egzorcysta
    • Zobacz profil
    • Syriusz
Odp: Brak rozwoju duchowego w dzisiejszych czasach...
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 25, 2014, 04:44:57 pm »
Powodów, dla których zainteresowanie rozwojem duchowym jest tak niewielkie jest naprawdę bardzo wiele, a niektóre z nich są bardzo dobrze ukryte przez co nawet nie zdajemy sobie sprawy jakie są konsekwencje naszego postępowania.


Jednym z głównych powodów jest... kościół. Tak, kościół. Dlaczego? Ponieważ propaguje duchowe lenistwo, jak? Spójrzcie na mechanikę spowiedzi i jakie są jej konsekwencje. Wielu ludzi uważa i tak jest przecież głoszone, że spowiedź wymazuje popełnione grzechy, dlaczego? To dobre pytanie, niestety nie wszystkie elementy kościoła mają wiele wspólnego z Bogiem, każdy człowiek może się zagubić nawet taki, który pozornie nie powinien skoro swoje życie deklaruje Bogu, ale spowiedź jest dziełem człowieka dla własnych korzyści.


Ludzie żyją, kradną, kłamią, nie raz biją, gwałcą, niszczą innych czy zabijają i nawet im powieka nie drgnie często bo przecież pójdzie do kościoła i dostanie rozgrzeszenie. Spójrzmy prawdzie w oczy - każdy z nas ma w swojej okolicy lub miał ludzi teoretycznie wierzących, ale tak naprawdę podłych którzy to jacy są rekompensowali chodzeniem do kościoła i potem co robili? Znów to samo. Gdyby to działało to NIE ISTNIAŁABY sprawiedliwość Boża, a ona istnieje, naprawdę. Bóg nie wpuści do nieba równocześnie osoby, która starała się przez całe życie być dobrą razem z tym, który wykonywał powyższe czynności całe życie, a jak już się dorobił to stwierdził, że warto byłoby kupić sobie bilet na górę. Każdy nasz czyn jest zapisywany i nigdy nikt go nie zmaże, nawet Bóg, a człowiek chce to robić? By zadośćuczynić za grzechy i złe uczynki jest tylko jedna droga - zacząć czynić dobrze. Jak ktoś zabijał mrówki to by zadośćuczynić ma im nasypać cukru i nigdy więcej ich nie zabijać. Prosty przykład, ale rozumiecie o co chodzi. Gdyby Ci ludzie wiedzieli, że każdy zły czyn pogrąża ich duszę i przybliża do bram piekielnych to może by się zastanowili nas swoim postępowaniem, im więcej zrobią tym więcej dobrego potem będą musieli uczynić by w ogóle dostać szansę na powtórne wcielenie i naprawę tego co napsuli, nie wspominając że dla wielu będzie za późno nawet na to. To jest tak silnie zaprogramowane duchowe lenistwo, że się nie mieści w głowie, ale wygodniej jest wierzyć, że drugi człowiek nam odpuści, a kim on jest? Takim samym dzieckiem bożym jak my i wcale Bóg go nie traktuje jak lepszego, każdy jest w jego oczach równy, czy to prezes firmy, ksiądz czy bezdomny.


Dalej kwestia duchowego lenistwa. Rozpiszę to na przykładzie podróży astralnych, tam wszystko powstaje w sferze myśli, nie ruszamy fizyczną nogą jak idziemy, jak jesteśmy w raju to także nie jesteśmy tam fizycznie. Jak ludzie doznają śmierci klinicznej i objawień gdzie spotykają Boga czy Jezusa to nie są w tamtych światach fizycznie tylko poruszają się za pomocą myśli, robią to umysłem. Istotną pułapką jest zamknięcie człowieka w fizyczności, wielu patrząc w lustro i widząc ciało fizyczne powie - to ja. Zapomina, że ciało fizyczne jest tylko niewielką częścią jego istoty, jest dusza, jest wyższe ja czyli doskonały odpowiednik będący w boskich wymiarach, są też inne powłoki. Kiedy człowiek fizyczny pomyśli negatywnie o drugim jak go krzywdzi, bije, oszukuje czy w jakikolwiek inny sposób darzy go nienawiścią to dzieje się ten sam proces jakby działo się to w świecie niematerialnym - bijąc kogoś w myślach ten człowiek popełnia duchowe przestępstwo i w dodatku przesyła mu negatywne energie (mniej lub bardziej silne), które robią mu krzywdę. Przykład mniej brutalny, istnieją ludzie, którzy uważają że są generalnie tymi dobrymi, nikogo nie bili, nie kradli, wprost nie wyzywali etc. Ale co było w myślach? Totalny rozgardiasz i samowolka, tysiące razy widział jak torturuje faceta innej kobiety bo był zazdrosny, tysiące razy rozjechał czołgiem szefa, którego nie lubi czy zrobił coś innemu człowiekowi. W myślach każdy robi co chce bo "nikt" tego nie widzi, czy naprawdę nikt tego nie widzi? Bóg wszystko widzi. Gdyby ludzie przyjęli odpowiedzialność za siebie i swoje myśli i wiedzieli jak potężne są ich myśli to być może choć niektórzy z nich zaczęliby panować nad sobą i pracować. Nie da się być prawdziwie dobrym i światłym człowiekiem bez czystości w MYŚLI, SŁOWIE I CZYNIE. Słowo i czyn wynika zaś z myśli i tego co mamy w głowie.


Lenistwo fizyczne to druga sprawa, praktyk dobrze o tym napisał, ale zawsze zarówno zmiana na plus jak i na minus zaczyna się najpierw w głowie.


Kolejna sprawa to sztuczne tworzenie oddzieleń, schematów i stereotypów. Przyjęło się, że wiedza duchowa czy rozwój duchowy, a co dopiero zdolności w tym zakresie należą do wybranych. Ostatnio widziałem film na youtube o tytule mniej więcej "Jakie trzeba mieć wrodzone zdolności by mieć OOBE", ręce można załamać. Ludzie nie wiedzą, że to jest normalne i dostępne dla każdego, a dlaczego tak jest to można rozprawkę napisać na kilkadziesiąt stron, niestety pewnym kręgom władzy, systemu i innym było to na rękę. Temat jednak teraz zostawmy. Jeśli już ludzie spotykają kogoś kto się interesuje to (zwłaszcza u tych najmniej świadomych) wezmą go za dziwaka, dlaczego? Bo niestety są tacy na świecie... jest wielu ezoteryków zarówno kobiet jak i mężczyzn robiących taką szopkę z siebie, że powinni grać w teatrze. Te wszystkie stroje, togi, szaty, specyficzny styl mówienia, muzyka by nadać im tą "inność", która naprawdę wygląda jak właśnie "dziwność". Dla nich obelgą byłoby powiedzenie, że są tacy jak inni ludzie. Nie, oni są lepsi od nich - według nich.


Ostatnią rzeczą jest źle pojęty rozwój duchowy przez ludzi. Wielu ludziom po prostu źle się to kojarzy, myślą że będą musieli chodzić na drogie kursy po kilka tysięcy złotych, myślą że będą musieli czytać od razu wielkie, opasłe tomiszcza w dziwnym języku, myślą że jest to bardzo trudne. Wielu kojarzy się to także z oszustwem i ogłupianiem innych, nie ma co ukrywać że są ludzie w branży o zdolnościach wątpliwych. Podsumowując - zły obraz rozwoju duchowego.


Jeśli dołożyć do tego jeszcze kwestie osobowościowe ludzi, o jakich wspomniał praktyk to otrzymujemy taką piękną mieszankę, że naprawdę nie ma się co dziwić że niewielu się w to zagłębia. Dlatego w pierwszej kolejności najważniejsza by była zmiana wizerunku rozwoju duchowego na świecie na ten prawdziwy, to jednak ciężka przeprawa.


« Ostatnia zmiana: Sierpień 25, 2014, 04:49:09 pm wysłana przez Syriusz »
Syriusz.org - Praktyczny Rozwój Duchowy w tym także:
Oczyszczanie Energetyczno-Duchowe | Uzdrawianie | Egzorcyzmowanie | Doradztwo Życiowe.
Zapraszam też wszystkich pragnących wiedzy i nie obawiających się pracy nad sobą ;)

Praktyk

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 28
  • Teoretyk i praktyk w rozwoju duchowym i osobistym
    • Zobacz profil
    • Zmień swoje życie
Odp: Brak rozwoju duchowego w dzisiejszych czasach...
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 02, 2014, 09:50:03 am »
Zgadzam się z Tobą Syriusz, dobrze to wszystko rozwinąłeś. Rzeczywiście, dużym problemem jest zawsze lenistwo duchowe, które -nie wiedzieć czemu- Kościół nie zwalcza u wiernych. Wiedza ta oczywiście jest w nauce Kościoła dostępna, ale skoro wierny nie interesuje się swoją wiarą, więc i nic nie będzie w sobie zmieniał, bo uważa, że nic złego dla swojej duchowości nie robi.

Oczywiście rozwój duchowy jest dla wszystkich, ale, ponieważ trzeba zwalczyć właśnie owe lenistwo duchowe i mocno zaangażować się, wyjść mentalnością poza życie przyziemne, więc i chętnych na to jest niewielu.  Nie bez powodu dawny mistrz czy guru brał sobie tylko jednego ucznia, względnie tylko kilku.

Pozdrawiam
http://jakzmnienicswojezycie.blox.pl/ - Blog poświęcony rozwojowi osobistemu, duchowemu i religijnemu pisany przez wieloletniego Praktyka.

http://wiedza-jest-super.blogspot.com/ - Blog o szeroko rozumianej wiedzy.

karol_kos

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 112
    • Zobacz profil
Odp: Brak rozwoju duchowego w dzisiejszych czasach...
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 02, 2014, 11:37:08 am »
wydaje mi się, że to ludzie raczej żyją z dnia na dzień, nawet nie zastanawiają się nad tym po co i dlaczego. stąd ta niewiedza

wadim.zarski

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 60
  • Numerolog, Doradca życiowy, Trener
    • Zobacz profil
    • Nasza strona
Odp: Brak rozwoju duchowego w dzisiejszych czasach...
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 28, 2014, 12:22:55 pm »
Ludzie żyją z dnia na dzień, nie da się tego zmienić, nikt nie chce się rozwijać, ludzie którzy to robią uważani są za świrów.
Ale przekonania :-) Tylko reikowiec napisał coś o stanie faktycznym :-) Nie widzicie, że się programujecie :-) I to w najlepszy sposób, bo sami siebie. Trochę będę nudny ale znów zależy to od strategi.
Mówicie, że nikt was nie słucha. No cóż, mnie nie słuchała rodzina przez 8 lat. Więc jedna z opcji to wytrwałość. Druga dobre strategie. Sam szukałem ich około 6 lat zanim dotarłem do tych na prawdę efektywnych.
Narzekanie, że jest zbiorowy program ogólno pojętej ignorancji. Jest, ale zamiast go podsycać szukajmy sposobów aby go zmieniać, czyli skupienie na rozwiązaniach. Jednym z nich jest przebywanie wśród ludzi którzy wyszli ze swojego "matrixa" Ale ponieważ program sabotujący mocno działa, to większość się poddaje stwierdzając, że to nie ma sensu. Więc informacja dla wszystkich. Ma sens!!! :-) Bycie i stawanie się mistrzem samego siebie ma sens!!! Nie staniecie się Dalaj Lama w tydzień, czy Anthonym Robbinsem. Ale słuchając np. ich wreszcie pojmiecie jak to zrobić. Następne. Że kursy kosztują po kilka tysięcy!?! Tak, są i takie kursy dla tych którzy są odważni albo zdesperowani. Wolisz wolniejszą i tańsza drogę? Pójdź na Metodę Silvy, najlepiej u Z. Królickiego (samokontrola umysłu) głównie naukowe podejście do umysłu połączone z medytacją nowoczesną!!!. Koszt, uwaga 500 zł za 3 dni!!! Rzeczywiście masakra :-) Tam poznasz ludzi, każdy kolejny kurs na całym świecie możesz powtarzać u różnych nauczycieli za około 20% ceny.Czyli każdorazowo poznajesz ludzi takich jak Ty! Za 100 zł za 3 dni. A każdy kurs to między 20-100 osób od prowadzony od około 20 lat, to daje ponad 60 tysięcy absolwentów w Polsce.  To nazywam strategią :-) Zapraszam po więcej, również darmowych strategii :-)
Pozdrawiam
Twoje myśli kreują twoją rzeczywistość.

www.ewadim.pl

ObeeMaster

  • EKSPERT na FORUM
  • Full Member
  • ******
  • Wiadomości: 168
  • Out of body experience wymiata!
    • Zobacz profil
    • Jak realizować swoje cele
Odp: Brak rozwoju duchowego w dzisiejszych czasach...
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 03, 2014, 08:53:08 pm »
Słuszna uwaga, którą zauważyłem ze swoim przyjacielem na jednej sesji na jodze. Ludzie przychodzą na jogę i zdarzało się, że dzwoniły im telefony, albo wychodzili w połowie, bo musieli odebrać dziecko z przedszkola. Moim zdaniem to bez sensu, bo cały czas są pod presją.

Pracujemy z moim znajomym nad czymś w rodzaju systemu relaksacji, to będzie taki totalny reset i całkowite oczyszczenie. Na pewno się będę chwalił niebawem :)
Interesuję się OOBE i praktykuję je od 5 lat.

 

* Użytkownik

 
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?