collapse

Autor Wątek: Projekt Q - Po prostu pamiętaj  (Przeczytany 949 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Projekt Q

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
Projekt Q - Po prostu pamiętaj
« dnia: Maj 30, 2015, 05:36:49 pm »
Projekt Q - Po prostu pamiętaj

- Tatusiu, czy słonko zawsze chodzi spać?
Zapytała malutka Ada, gdy w szumie fal morza, podziwiała z ojcem barwny spektakl zachodzącego za horyzont słońca.
- Tak kochanie, słoneczko zachodzi każdego dnia po to, żeby jutro raniutko obudzić nas ze snu… Ale też i po to, żeby dać ludziom czas na chwilę namysłu. Uświadamia im, że wszystko na Ziemi, tak jak każdy dzień ma swój koniec.
Dziewczynka patrzyła na zachodzące słońce a ono błąkało się i skrzyło w jej włosach w swoim ostatnim tego dnia przedstawieniu. W pewnej chwili odwróciła wzrok i zapytała;
- Tatusiu, a co by się stało gdyby słonko zapomniało jutro wstać?
W czerwonozłotej poświacie zachodzącego słońca, widać było na twarzy ojca zmieszanie. Nie spodziewał się takiego pytania od czterolatki. Długo i z namysłem zbierał się do odpowiedzi, zdając sobie sprawę z wagi pytania jakie przed chwilą padło.
- Wtedy ludzie bardzo by się zasmucili bo to, oznaczałoby koniec czegoś, co do tej pory było dla nich bardzo, bardzo istotne w życiu, a na co nie zwracali nigdy większej uwagi.

….

   W szalonym tempie życia jakie sobie narzuciliśmy zapominamy o tym, że są rzeczy ważne, ważniejsze i te, które odłożone na później, zwykle umykają naszej pamięci. Pędzimy przez życie gubiąc po drodze jego wartości i nie zwracając uwagi na właściwy jego cel.  Przechodzimy obok innych ludzi z głową w konformistycznym kapturze i wzrokiem wbitym w czubki własnych butów zapominając, że jednostką oderwaną od grupowej świadomości łatwiej jest sterować i manipulować. Z podejrzliwością i zdziwieniem reagujemy na uśmiech wysłany w naszą stronę, zaskakuje grzeczne – dzień dobry, zdumiewa przejaw bezinteresownej życzliwości. Czas zwolnić nieco, uciszyć galopujące myśli, poukładać w odpowiedniej kolejności priorytety.
Musimy koniecznie nauczyć się myśleć.
A później, musimy nauczyć się myśleć właściwie.

   Możemy przyjąć, że otaczająca nas rzeczywistość jest iluzją i trwać w niej, od czasu do czasu podziwiając jakim niezwykłym pięknem emanuje lub też, mieć jej świadomość i bawić się nią.
   Rozdzielając się z Nieskalanej Energii Miłości, przybyliśmy tu w tą Ziemską gęstość jako odrębne Wszechświaty, każde z Nas ze złożonością własnych myśli i wyobrażeń. Przybyliśmy tu, żeby nauczyć się lub przypomnieć sobie jak to jest być za chudym lub za grubym, za mądrym lub za głupim, za ładnym lub za brzydkim, jak to jest w tym Świecie być łysym czy szczerbatym. Przybyliśmy tu, w ten materialny plan Stworzenia poczuć jaką przyjemnością wita Nas po zimie Ziemska wiosna, jaką ilością życia przejawia się lato, jakimi barwami jesień podkreśla swą urodę, poczuć bryzę morskiego pejzażu, muzykę lasów i śpiew łąk... Ale uwikłaliśmy się w programy, w sekwencje stereotypów i wzorce zachowań. Coś poszło tak bardzo nie tak, że zaczęliśmy wszystko niszczyć, handlować sobą w celach "biznesowo-konsumpcyjnych" i strzelać do siebie nawzajem w końcu unicestwiając bronią masowego rażenia jedną cywilizację, potem drugą i następną.
   Rzeczywistość jest iluzją… słychać głosy… A jednak, na tym poziomie Stworzenia z ranionego ciała płynie żywa krew a wraz z nią odpływa Życie…
   Na najwyższym poziomie jesteśmy Jednią, Źródłem Czystej Miłości i nie możemy o tym zapominać na żadnym z niższych poziomów. Powinniśmy mieć na uwadze skąd pochodzimy również w jednym z najniższych poziomów, na którym w stworzonych przez Nas dla Nas, Ziemskich ciałach, na nowo odkrywamy te powiązania ze Źródłem.
W gęstwinach ludzkiej świadomości dokonuje się rozwój a rozwój to poznawanie nieznanego. Na tym poziomie, mierzenie nieznanego miarą posiadanej wiedzy, to ryzyko błędnych i niewłaściwych wniosków a ich konsekwencją są węzły karmiczne i wielokrotna, ponowna inkarnacja do rozwiązania, do skutku, do zrozumienia. Ciało człowiecze nie jest więc tylko nośnikiem Duszy i DNA lecz inkubatorem nowych, twórczych idei i niedocenianie jego znaczenia lub przedmiotowe traktowanie, to jak brak szacunku do całości Wszelkiego Stworzenia ale też i do wyniku i efektów własnej pracy. Należy więc posługiwać się nim właściwie, dbać o nie i otaczać go należytą opieką i wsparciem.

   Projekt Q, to właśnie plan wsparcia, to najprostsza z możliwych inicjatywa do wytworzenia i przekroczenia masy krytycznej w procesie transformacji ludzkości. To działanie "od kuchni" w kierunku wzniesienia świadomości masowej z poziomu energii Stworzenia.
   Jako, że każdy z Nas, z ponad 7 miliardów istot na Ziemi jest osobnym Wszechświatem, niezwykle trudno byłoby, jeśli w ogóle, znaleźć wspólne porozumienie pośród konwencjonalnych rozwiązań na poziomie materialnej rzeczywistości. Tak więc, o ile różni Nas budowa Naszych indywidualnych Wszechświatów, to z kolei łączy je energia z której powstały. A zatem, działając poprzez tą energię, wpływamy na wszystkie aspekty tej rzeczywistości wielowątkowo, wielopoziomowo i wielowymiarowo.

   Załóżmy, że pole ochronne Ziemi, to wcale nie jest taki chybiony pomysł, jak co niektórzy uważają. Takie pole ochronne zbudowane byłoby z najczystszych intencji bezwarunkowej, bezgranicznej miłości a więc energii o najwyższej wibracji.
Każda istota wyrażająca chęć uczestniczenia w przemianie duchowej i wyniesieniu na wyższy poziom rozwoju medytując, wysłałaby ze swojego pola energetycznego najczystszą intencję miłości bezwarunkowej, na jaką na ten czas ją stać. Ponieważ na przestrzeni dziejów ludzkości pojęcie bezwarunkowej miłości miała niewielka tylko jej część a może nawet bliżej prawdy będzie, gdy napiszę, że bardzo mała grupa istot Oświeconych, to intencja ta osiągnie taki pułap, na jaki pozwoli jej energetyka.
Następnie, każda intencja łączyć się będzie kanałem/nicią/połączeniem z jej intencjo-dawcą a także z innymi intencjami tworząc sieć zasilających się wzajemnie punktów energetycznych. To bardzo ważne gdyż wysłana intencja pozostawiona sama sobie i nie zasilana myślą osłabnie, oddając swą moc tam, gdzie będzie potrzebna.
   Budowa takiego pola ochronnego jest prosta. Wystarczy chwila medytacji lub zebrania/skupienia myśli, wysłanie jednorazowej intencji i przypomnienie sobie od czasu do czasu o niej, co równoznaczne będzie z jej zasileniem. Oczywiście zasilać ją można każdego dnia i w każdej chwili, będzie to miało wpływ na trwałość i moc oddziaływania pola energii.
   Im więcej będzie Nas przybywać w postaci wysokoenergetycznej intencji Miłości, tym szczelniejsze będzie jej pole oraz szybciej i skuteczniej ugotujemy w niej nisko wibracyjne paszkwile, wynosząc je na wyższe poziomy energetycznych wibracji.

   Bardzo być może jednak, że zeszliśmy tu w tą gęstość, by doświadczyć jak to jest dostać butem w twarz i poczuć smak płynącej z niej własnej krwi… Lub też, jak to jest dławić się i krztusić łzami rozpaczy, bólu i niewyrażalnego żalu… Być może nauka z tego poziomu, płynie z bycia ogłupionym chemią, zmanipulowanym i posłusznym niewolnikiem systemu…
   Ale myślę, że już dość, że wystarczy.
   Że jest Nas już taka ilość, że zdołamy przełamać zabezpieczenia i kody programów zniewalania i zmienimy Nasze tu i teraz.

   Moja intencja już wisi.

   I nawet, jeślibym się mylił, jeśliby Wszechświat mój miał kończyć się na moim tylko wyobrażeniu o nim. Nawet jeśliby miał być taki tylko, jakim widzą Go moje oczy, to nie tracę wiele. Ledwie chwilkę z życia na przypomnienie sobie, że gdzieś tam, powiesiłem swoją intencję Miłości, by wraz z innymi wytworzyła aktywne pole do sprawienia tego miejsca na Ziemi przyjaznym i bezpiecznym. Nie poprzez działanie na Świat, bo on w swojej harmonii i zamyśle Stworzenia jest idealny ale poprzez działanie na inne Istoty, na ich pola energetyczne, na serca. Byśmy wszyscy razem wznosili się i stawali lepsi, życzliwsi i bardziej ŚWIADOMI istnienia.

   Zawsze jest czas, żeby we wszystko zwątpić, wyprzeć się i zrezygnować.
Ale tylko wtedy udaje się czegoś dokonać, kiedy próbuje się bez względu na to, że często działanie okupione jest wysiłkiem i mozolną pracą i bez względu na to, jak długo trwać może droga do pełnego sukcesu... choć, obserwując wydarzenia w okół tej rzeczywistości, wygląda na to, że czasu nie zostało wiele.
   Jeśli więc myślisz i czujesz podobnie, zaświeć i Ty swoją gwiazdkę na Niebie Miłości i po prostu pamiętaj o niej.



Forum ezoteryczne i afirmacje

Projekt Q - Po prostu pamiętaj
« dnia: Maj 30, 2015, 05:36:49 pm »

 

* Użytkownik

 
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?